#14 Justyna Kopińska "Z nienawiści do kobiet"



Miewacie takie uczucie, że długo wyczekujecie na premierę książki, jesteście podekscytowani i nie możecie się doczekać? A kiedy już wreszcie trafia w wasze ręce pojawia się ten moment zawahania, zastanawiacie się czy na pewno chcecie po nią sięgnąć? Ja doświadczyłam tego uczucia w przypadku zbioru reportaży "Z nienawiści do kobiet" autorstwa Justyny Kopińskiej. Być może spowodowane było to tym, iż zachwycona poprzednim zbiorem "Polska odwraca oczy" obawiałam się, że się zawiodę, ponieważ poprzednio autorka wysoko postawiła sobie poprzeczkę? A może dlatego, że była tak bardzo reklamowana?

"Z nienawiści do kobiet" to z zbiór ośmiu reportaży poruszających wrażliwe tematy, często te niekomfortowe dla społeczeństwa, a już na pewno niewygodne dla sprawców, bądź osób, które usilnie dążą do tego, by sprawa została zmieciona pod dywan. Jako jednostka często spotykamy się z krzywdą innych, czytamy o tym, czy to w gazetach, czy na różnego rodzaju portalach internetowych. Oburzamy się, że takie sytuacje miały miejsce, wyzywamy wymiar sprawiedliwości i inne instytucje publiczne. Jednak gdy w zasięgu naszego wzroku napotykamy na ludzkie tragedie, często nie reagujemy, zawieszamy głowy i idziemy dalej. Istnieją jednak osoby, takie jak Justyna Kopińska, które drążą temat, dochodzą do prawdy często za wszelką cenę. Wiercą dziury w brzuchu prokuratorom, sędziom, policjantom, którzy z różnych niewytłumaczalnych powodów zaprzestają śledztwa, umarzają je, bądź wydają wyrok, który zakrawa o absurd.

Reportaże obrazują nam nie tylko chory system sprawiedliwości, ale również sytuacje, które wydawać by się mogło w dwudziestym pierwszym wieku nie powinny mieć miejsca. Mowa tutaj o traktowaniu kobiet jako jednostki gorszej od mężczyzn, której słowa w dalszym ciągu mają mniejszą wagę, niż te wypowiadane przez płeć przeciwną. Podobnie jak w poprzednim zbiorze "Polska odwraca oczy" dziennikarka zwraca uwagę na patologię, która nadal jest tematem tabu w naszym społeczeństwie. Chodzi tutaj o łagodzenie pedofilii w instytucjach Kościoła Katolickiego. Jeden z reportaży traktuje o księdzu, który przetrzymywał i gwałcił dziewczynkę, nie dość, że nikt nie chciał o tym wiedzieć, a tym bardziej o tym słyszeć, to co gorsza, ksiądz w dalszym ciągu pełni swoją posługa i jest popierany przez lokalną społeczność.

Autorka w dalszym ciągu wykonuje ogrom pracy, przez co jej teksty są ciągle na tym samym, wysokim poziomie. Aby załagodzić emocje towarzyszące czytaniu trudnych i poruszających reportaży, które powodują, że nasze trzewia zawiązują się w supły, w pozycji zawarto również historie potrafiące pokrzepić nasze serca. Mowa tutaj między innymi o reportażach pt. "Gej Twoim bratem w Kościele", czy "Ostatni Klezmer". Druga historia, opowiada o Leopoldzie Kozłowskim, mężczyźnie, który podczas wojny, zmuszany przez esesmanów stał nagi na środku stołu i grał na akordeonie pomiędzy półmiskami. Jednak jest w tej historii coś pozytywnego, co pokazuje, że nawet gdy straci się wszystko i przeżyje piekło, to mimo to można odnaleźć w życiu coś, co nada mu sens. Zwieńczeniem całej włożonej pracy dziennikarki jest znajdujący się na ostatnich stronach wywiad, w którym to autorka odpowiada na pytania Szymona Jadczaka. Opowiada tam między innymi o sposobie pozyskiwania nowych tematów, o rodzinie i tym, czy czuje się zagrożona w związku z tym, czym się zajmuje. Warto dodać, że czytając poszczególne historię oraz wywiad przeprowadzony z Justyną Kopińską należy docenić research, jaki autorka zrobiła po to, aby nie tylko merytorycznie opisać dany temat, czy nagłośnić dany problem, ale również po to, aby sprawić, by osoby winne wielu przestępstw i patologii społecznych, wreszcie, nawet po kilkunastu latach poniosły karę. A wiadomo, że nic tak dobrze nie działa na wymiar sprawiedliwości jak szum medialny, bądź właśnie obawa przed nim.

Niestety jest również coś, co moim zdaniem książce zaszkodziło. Po pierwsze jest to szum marketingowy, a po drugie to tytuł. A ten brzmiący "Z nienawiści do kobiet", w połączeniu z premierą, która odbyła się 8 marca tego roku, w pewnym stopniu wyznacza już ramy książki. Jednak jak się później okazuję, tytuł ten to jedynie nazwa jednego z reportaży, a cała książka i zawarte w niej teksty nie miały na celu ukazania tylko historii kobiet, które zostały skrzywdzone przez mężczyzn, czy system sprawiedliwości, na co mogłyby sugerować zabiegi marketingowe. Kolejną kwestią jest łamanie tekstu i sama grubość papieru. Czcionka i odstępy pomiędzy wierszami (interlinia) są moim zdaniem nieadekwatne. Od razu miałam wrażenie, że wydawca na siłę chciał zapełnić tę magiczną liczbę nieco ponad dwustu stron. Notabene, jeśli już o nich mowa, to przy ich przewracaniu ma się wrażenie, że skleiły się kartki, ponieważ papier jest znacznie grubszy niż w innych książkach. Nie są to jednak aspekty, które w jakimkolwiek stopniu wpływają na jakość reportaży, jednak jako czytelnik poczułam się w pewnym stopniu oszukana.



"Z nienawiści do kobiet" nie jest w żadnym stopniu zbiorem gorszym, ani też lepszym od poprzednika. Tematy poruszane przez dziennikarkę w dalszym ciągu oscylują wokół patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości, instytucji Kościoła, problemu gwałtu i tego, jak w pojedynku słowo kobiety/dziewczyny przeciwko słowu mężczyzny w dalszym ciągu wygrywa ten drugi. Jest to kolejny już zbiór reportaży Justyny Kopińskiej, który warto poznać.


Tytuł: Z nienawiści do kobiet

Autor: Justyna Kopińska

Rok wydania: 2018

Wydawnictwo: Świat Książki

Ocena: 5/6











6 komentarzy:

  1. Mam w planach do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę, bo to naprawdę wartościowa książka :)

      Usuń
  2. Nie czytałam książek autorki ale już od pewnego czasu noszę się z zamiarem przeczytania :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu "Polska odwraca oczy" byłam tak zniesmaczona, że koniecznie muszę sięgnąć po "Z nienawiści do kobiet". Co prawda reportaże nie są moim gatunkiem,ale te Kopińskiej są tak wstrząsające...
    http://zagubionapomiedzywersami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ostatnio co raz bardziej przyciągają reportaże. "Polska odwraca oczy" wywołała u mnie silne emocje, co prawda nie doświadczyłam tego przy "Z nienawiści do kobiet" ale to tylko dlatego, że wiedziałam już czego się spodziewać. Ostatnio przeczytałam, że na przyszły rok Justyna Kopińska planuje wydać coś nowego i nie mogę się już doczekać.

      Usuń