#3 Tarryn Fisher "Margo"



Udało mi się skończyć i tak jak obiecałam, przychodzę do Was z recenzją "Margo" autorstwa Tarryn Fisher. Jeżeli chcecie zapoznać się z opinią odnośnie książki, to zapraszam do przeczytania recenzji. Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy czytaliście już coś autorstwa tej autorki, a może też przeczytaliście już Margo? Zachęcam również do próby odpowiedzenia na trzy ostatnie pytania, które znajdziecie na końcu tego posta.

"Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany; dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa."

Opis książki


Czy zdarzyło Wam się kiedyś tak bardzo pragnąć zemsty, że nawet wyobrażaliście sobie ją w szczegółach, dokładnie planując przebieg całej potencjalnej, prywatnej wendety ?
Bo Margo tak, bohaterce thrillera psychologicznego, opowiadającego o jej losach w małym Bone. Miasteczku brudnym, szarym i ponurym, w którym gdzieś pośród innych, niczym nie wyróżniających się budynków stoi "pożeracz". Dom, w którym się wychowywała, w którym bohaterka mieszka razem z matką, kobietą zmagającą się z depresją, która całkowicie ignoruje córkę, czasami robiąc z niej swoją służącą. Margo jest nastolatką, która trzyma się na uboczu, a większość czasu spędza w swoim pokoju.
Wszystko zmienia się gdy poznaje niepełnosprawnego Judaha, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Chłopak pokazuje jej czym tak naprawdę są marzenia, uczy ją jak wyjść ze swojej skorupy i ruszyć dalej nie patrząc wstecz.
Jednak gdy w miasteczku dochodzi do tragedii i ginie dziewczynka, którą bohaterka widziała prawdopodobnie jako ostatnia, postanawia na własną rękę wszcząć śledztwo, które obudzi w niej cechy, których nawet ona sama by się nie spodziewała. Wywoła objawy, które przerażą nas wszystkich.

Co tak naprawdę się wydarzyło? Co okaże się prawdą, a co wymysłem umysłu, kto jest prawdziwy a kto nie ? Tego musicie już dowiedzieć się sami.


Moja opinia


Do książki musiałam podejść dwa razy, pierwszy raz czytałam ją około trzy miesiące temu, ale utknęłam w połowie i musiałam ją odłożyć. Również ze względu na akcję, nie byłam w stanie od razu przez nią przebrnąć. Może dlatego, że wszystkie wydarzenia przedstawiane są z drobiazgową dokładnością, a w niektórych momentach uważam nawet, że autorka była aż nadto skrupulatna w opisywaniu niektórych zdarzeń.
Muszę przyznać, że książkę czytało mi się bardzo powoli, powiedziałabym nawet, że wręcz opornie i nie mam pojęcia z czego to wynikało. Niejednokrotnie nie byłam w stanie zrozumieć bohaterki, nie pojmowałam co siedzi w jej umyśle, dlaczego postępuje w taki sposób, a nie w inny. Jednak już pod koniec opowieści, na ostatnich stronach, kiedy wszystko zaczęło się stopniowo wyjaśniać, ja zaczęłam bardziej akceptować historię przedstawioną przez Tarryn Fisher, ponieważ wcześniej wydawała mi się ona zbyt absurdalna.

Na ogromny plus zasługuje tutaj autentyczność głównej bohaterki, pomimo jej osobowości i faktu, że nigdy nie chciałabym spotkać Margo w realnym życiu, ku mojemu przerażeniu jestem w stanie wyobrazić sobie, że taka osoba naprawdę istnieje. Kolejnym aspektem, który w mojej ocenie zasługuje na pochwałę, jest notatka od autorki na samym końcu książki, w której dokładnie opisuje co tak naprawdę zmotywowało ją do napisania tej pozycji, dokładnie wyjaśnia jakie były jej intencje. W zasadzie podaje nam gotową jak na tacy lekcję, jaką powinniśmy wynieść z lektury.

Natomiast wielkim minusem była dla mnie druga połowa książki, gdzie autorka dokonała ogromnych skoków czasowych, powodując przy tym, że niejednokrotnie pogubiłam się w historii. W przeciągu 6 stron akcja potrafiła przeskoczyć najpierw o 6 miesięcy a następnie o rok. Wyglądało to tak, jakby zamiarem Tarryn było jak najszybsze zakończenie tego rozdział, co mogło być spowodowane tym, że nie miała już na niego pomysłu a szybko chciała popchnąć wydarzenia w przód.
Nie jestem również przekonana co do samego zakończenia, które z jednej strony szokuje, ale z drugiej strony dla mnie było niezrozumiałe. Co prawda, jeśli mamy tutaj na myśli aspekty medyczne, to jeszcze byłam w stanie je zrozumieć, nawet powiem więcej, w ogóle mnie to nie zdziwiło. Jednakże osobiście nie lubię książek, w których historia zostaje niedopowiedziana, a w tej zdecydowanie znajdziemy wiele wątków, które wymagałyby dopracowania.

Podsumowując


"Margo", autorstwa Tarryn Fisher to dobrze napisany thriller psychologiczny, którego akcja szybko nabiera tempa, co dla jednych będzie doskonałą okazją do pochłonięcia książki w jeden wieczór, a dla innych, w tym również mnie, będzie powodem, dla którego odłożymy książkę na chwilę, aby po prostu ochłonąć lub przemyśleć to, co właśnie się wydarzyło. Narracja pierwszoosobowa daje nam możliwość lepszego zrozumienia intencji bohaterki, a sam wątek choroby psychicznej jest tutaj świetnie przedstawiony, jednak nie jest on do końca wytłumaczony tak jak być powinien, nie znamy między innymi dokładnej diagnozy czy przyczyny schorzenia. Co prawda możemy domyślić się tego sami, jednak nie jestem do końca przekonana czy właśnie o to chodziło autorce. Zakończenie książki również nie daje nam jednoznacznych odpowiedzi, za to powoduje, że powstają kolejne pytania.
A takie w mojej głowie pojawiły się trzy.

Jaki wpływ na naszą osobowość ma nasze dzieciństwo i dom, który stwarzają nam rodzice ?
Czy każde przestępstwo da się usprawiedliwić ?
Czy istnieje dobry powód żeby zabić ?

@booksdeer


  • Tytuł: Margo
  • Autor: Tarryn Fisher
  • Rok wydania: 2015
  • Wydawnictwo: SQN
  • Ocena: 3/6

"A gdy tylko zdasz sobie sprawę, że wszyscy udajemy, nic nie będzie w stanie cię zastraszyć: żadna kara, porażka, śmierć. Nawet ludzie. Nie ma nic szczególnego w człowieku, który dobrze udaje. Jest tylko kolejną duszą, może nieco mądrzejszą, nieco lepszą w zaliczaniu porażek niż Ty. Mimo to niewartą ani sekundy strachu."

21 komentarzy:

  1. Ja niby nie mam nic przeciwko thillerom psychologicznym, ale ta książka wydaje się jednak dość młodzieżowa... W ogóle to konkretne wydawnictwo niby cenię, ale pojedyncze książki od nich mam ochotę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale wszystkie książki jakie ostatnio czytałam i aktualnie czytam, pochodzą właśnie od wydawnictwa SQN, ale jak na razie jestem zachwycona tylko "Czasem Żniw", reszta jakaś taka bez szału. Co do samej książki to muszę przyznać rację, może młodszej grupie czytelników bardziej się spodoba.

      Usuń
    2. No właśnie oni raczej celują w młodzież i to mi nie do końca gra.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, niestety mnie nie zachwyciła. Następna w kolejce jest Bad Mommy i mam nadzieję, że będzie lepsza od poprzedniczki :)

      Usuń
    2. Ja czytam teraz właśnie Bad Mommy i niestety, książka mnie osobiście nie wciąga, a wręcz budzi negatywne emocje wobec postaci głównej .

      Usuń
    3. Tego się właśnie obawiałam, ale tym razem będę mądrzejsza. Jeśli wzbudzi we mnie taką samą niechęć jak Margo, to nie będę się już do niej zmuszać.

      Usuń
  3. Mnie też książkę czytało się bardzo opornie, dlatego dość szybko ją rzuciłam i ani trochę tego nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :) Nie wiem dlaczego zmusiłam się do dalszego czytania, tak samo jak nie wiem czy tego żałuję czy nie. Jedno jest pewne, zdecydowanie szybko o niej zapomnę.

      Usuń
  4. Wysłuchałam się wiele dobrego o tej książce, zdecydowałam się nawet sięgnąć po nią, i co dostałam? Wielkie rozczarowanie! Oczywiście, ze nie mowie, ze jest to zła książka, ale po tylu pozytywnych recenzjach spordziewalam się czegoś wiecej.

    Pozdrawiam,
    mariadoeseverything.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo, zachęcona świetnymi opiniami zamówiłam książkę, a potem strasznie się męczyłam czytając ją. Nie potrafię stwierdzić, czy ta pozycja mi się podobała czy też nie. Ale daję autorce drugą (a właściwie już trzecią szansę) i następna w kolejce czeka Bad Mommy.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa jestem tej książki, ostatnio, a właściwie przeczytałam książkę pt" Gorzka Pomarańcza" , która opowiada o Polskiej kobiecie, która stała się Arabką w Libii i o tym jak jej życie przeistoczyło się w koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właściwie wczoraj :) *

      Usuń
    2. Nie czytałam jeszcze nigdy książek o takiej tematyce, przyznam szczerze, że nie wiem czy jestem gotowa na takie historie :) A Tobie się podobała ?
      Jeśli chodzi o Margo, to sama nie wiem czy ją polecam, niby nie była zła, ale dobrą ją też nie mogę nazwać.

      Usuń
    3. Podobała mi się, jednak była trochę krótka, bo tylko 150 stron dość dużą czcionką, można dowiedzieć się bardzo wiele o kulturze Libijczyków i chętnie przeczytam więcej książek , wiem, że Reyes Monforte napisała dużo książek o podobnej tematyce :)

      Usuń
  6. Do tej pory przeczytałam „Bad Mommy”, „Margo” z kolei czeka na swoją kolej na półce i myślę, że niedługo po nią sięgnę - mam nadzieję, że zrobi na mnie duże wrażenie i nie będzie mi się ją tak opornie czytało :)

    Pozdrawiam, she__vvolf 🐺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wrażenia po "Bad Mommy" ? Ja właśnie zaczynam ją czytać i mam nadzieję, że mi się spodoba bardziej niż "Margo" :)

      Usuń
    2. Jestem już po lekturze Bad mommy i jak dal mnie super- narracja od 3 rożnych stron to ciekawy manewr, który tylko dodaje książce to extra coś. Polecam.
      Jak lubisz takie książki to polecam także Za zamkniętymi drzwiami - nie będziesz zawiedziona :-)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam thrillery - pozycja z opisu zapowiada się całkiem ciekawie więc mimo wszystko ( tzn. tej mniej udanej Twoim zdaniem drugiej połowy ) chętnie ja przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię thrillery psychologiczne i planowałam przeczytać tę książkę, ale po tej recenzji zaczęłam się zastanawiać czy warto. Bardzo się cieszę, że przeczytałam Twój post, ponieważ nie lubię marnować mojego czasu (którego i tak mam za mało) na męczące książki ;)
    https://the-crime-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń